Pożar miasta w 1626 roku

Pożar miasta w 1626 roku

 

Pożar miasta w 1626 roku

Artykuł jest własnym tłumaczeniem książki: K. Boese, Gesichte der Stadt Schneidemühl, wydanej w 1935 roku; rozdział pt.: „Der Brand der Stadt im Jahre 1626”. Przypisy własne.

W minionych stuleciach ogień znalazł mnóstwo pożywienia na starych budynkach w większości drewnianych, pokrytych słomą i szalunkami. Schneidemühl został całkowicie obrócony w gruz w 1626 roku.

Pożar wybuchł w pobliżu dawnego kościoła katolickiego i pochłonął go tak gruntownie, że konieczne było całkowite przebudowanie miasta.

Gospodyni Schneidemühl, królowa Konstancja, zleciła swemu sekretarzowi Samuelowi Tarjowskiemu przeprowadzenie nowego przeglądu, a ówczesny plan odbudowy nadał centrum miasta obecny kształt.

Centrum życia miejskiego zostało przeniesione ze Starego Rynku na powstający Nowy Rynek. Nadano temu prawie kwadratowy kształt. Powinien mierzyć 24 pręta[1] po stronie wschodniej i zachodniej oraz 24 pręta po stronie północnej i południowej. Od Nowego Rynku wychodziło teraz pięć ulic, z których cztery miały mieć 16 stóp[2]. Pierwszą była droga łącząca Stary i Nowy Rynek, dzisiejsza Brückenstraße, która przecinała Mühlenfiß i miała wtedy 4 stopy szerokości. Druga wychodziła z północno-zachodniego narożnika Nowego Rynku i kierowała się na północny zachód w rejon Baggen. (Hasselstraße jeszcze nie istniała). Trzecia ulica znajdowała się poza rynkiem, który później stał się Friedrichstraße, skręciła w Kirchhofstraße, a następnie prowadziła Milchstraße, która łączyła się ze Stadtberg i prowadziła do Schönlanke. Na Friedrichstraße, która wówczas jeszcze nie nosiła swojej obecnej nazwy, wytyczono działki budowlane, których „miasto pilnowało, dopóki nie znaleźli się chętni do budowy”. Minęło jednak wiele lat zanim ostatecznie wybudowano tam niektóre zagrody. Odchodzącą od rynku ulica czwarta była Kleine Kirchenstrasse, którą później poszerzono do 24 stóp. Jako piątą ulicę utworzono Mühlenstrasse, której od razu nadano szerokość 24 stóp.

Trasa z północy na południe, tj. z Jastrow przez Koschütz i Schneidemühl do Usch, prowadziła przez dzisiejszą Jaastrower Straße do Alter Markt, stamtąd do szerokiej na 30 stóp Wasserstraße, następnie Große Kirchenstraße i w lewo dalej do Usch. Kolejną ulicą w Alt-Schneidemühl była Hasselstraße, która prowadziła z tzw. Hasselort w kierunku południowo-wschodnim do Brückenstraße. Dzisiejsza Logenstrasse była wąską ścieżką; bydło szło przez Gerberstrasse na pola.

Ratusz miał stanąć pośrodku wytyczonego Nowego Rynku, dla którego przewidziano przestrzeń 20 łokci na kwadrat, otoczoną płotem. Ratusz powinien mieć wieżę z zegarem. Główne pomieszczenie, duża sala, przeznaczono na instalację wagi miejskiej.[3] Obok niego chcieli stworzyć dużą salę posiedzeń magistratu (ratusza). Aby zapewnić rynkowi ochronę przed wiatrem i pogodą, wokół ratusza miało powstać zadaszenie. Do budowy domów wymagana była minimalna długość 12 łokci, a przy kościele katolickim nie wolno było budować karczm.

Przed mostem na rzece Küddow należało pozostawić po obu stronach niezabudowany pas terenu, aby mieszkańcy mogli się tu schronić wraz z uratowanym dobytkiem na wypadek pożaru. Rzemieślnikom, którzy mieli do czynienia z ogniem, przydzielono pomieszczenia mieszkalne nad wodą, tj. ślusarzom, kowalom i gwoździarzom. Opustoszałe place budowy wokół kościoła przeszły na własność parafii i pozostały niezagospodarowane, co oznaczało znaczne powiększenie placu kościelnego.

Duży plac pozostał wolny na południe od kościoła; miał on na celu oddzielenie dzielnicy żydowskiej, która została wytyczona na południowym krańcu Grosse Kirchenstraße, znanej również jako Rynek Żydowski i Uscher Vorstadt, od chrześcijańskich obszarów miejskich.

Miasto zostało szybko odbudowane. Również wtedy drewno było preferowanym materiałem budowlanym. Budowano parterowe domy z gliny i drewna z masywnym kominem. Przy braku cegieł i braku „wprawnych” budowniczych każdy obywatel budował swoją posiadłość na własną rękę najlepiej jak potrafił. Ale przynajmniej nowy plan miasta oznaczał znaczący krok naprzód w rozwoju Schneidemühl. Kształt został zachowany, zarówno w wymiarach placów i w kierunku ulic. Dopiero w ostatnich kilkudziesięciu latach centrum starego miasta uległo znacznej rozbudowie wokół Starego i Nowego Rynku.

Do 1626 r. chrześcijanie i żydzi dzielili swoje miejsca zamieszkania w mieście, obecnie są rozdzieleni. Chrześcijanom zabroniono sprzedawać lub dzierżawić majątek żydowskim mieszkańcom. Łąki Küddow zostały odebrane Żydom i przekazane miastu w użytkowanie. W dawnych czasach Żydzi byli niezwykle faworyzowani przez polskich królów i ich starostów, dzięki czemu czuli się tu bardzo dobrze. Udało im się wprowadzić szereg praw, które miały ich chronić.

Po śmierci zaprzyjaźnionego z Żydami Kazimierza III nastąpiła dramatyczna zmiana w polityce żydowskiej. Mogli mieszkać tylko w ściśle określonych dzielnicach i musieli płacić specjalny żydowski podatek pogłówny. Aby odróżnić ich od chrześcijan, musieli nosić żółte kapelusze i czerwone sukno na plecach.

W XV i XVI w. wielu Żydów przybyłych z południa osiedliło się w Schneidemühl wśród chrześcijańskich mieszkańców. Ich dom modlitwy znajdował się po zachodniej stronie rynku żydowskiego.

Z rozkazu królowej w planie odbudowy uwzględniono również specjalne postanowienia dotyczące pomieszczeń mieszkalnych Żydów: „Żydzi, którzy mieszkali między chrześcijanami w różnych miejscach, są teraz zależni od specjalnego miejsca, a mianowicie na końcu przedmieścia w kierunku Usch. Miejsce na terenie miasta należy dla nich wymierzyć w następujący sposób: Strona placu z której  wschodzi słońce wzdłuż drogi prowadzącej do Usch (południowy kraniec ulicy Große Kirchenstraße) powinno mieć 30 prętów, strona skierowana w stronę zachodu słońca również powinna mieć 30 prętów, gdzie bezpośrednio stykają się pola miejskie. Od strony południowej plac ma 11 prętów, na którym znajduje się ogród należący do Johanneskirche (katolicki kościół parafialny). Na północy bok ma 16 prętów i 4 łokcie, gdzie ziemia parafialna i pole bezpośrednio stykają się od tyłu.

Mają budować w trzech rzędach, pierwszy skierowany w górę, drugi w dół, tak aby były zwrócone ku szczytowi, a pośrodku trzeci, którego połowa jest przeznaczona na synagogę, ale która nie jest wzniesiona wyżej niż inne, domy prywatne powinny być budowane z cegły, tak jak wszystkie budynki żydowskie. Miasto musi być zbudowane dobrze ognioodpornie, a kominy w pełni zainstalowane na dachach.

Tak więc Żydzi są również zobowiązani otoczyć swoje miasto dobrą fosą. Wszędzie tam, gdzie nie można zrobić rowu z powodu obfitości wody lub dróg publicznych, należy ustawić palisady w taki sposób, aby to ich miasto było całkowicie otoczone. Żydzi w żadnym wypadku nie powinni rozciągać swoich budynków poza to obecnie wyznaczone miejsce, a tym bardziej osiedlać się w innym miejscu. Absolutnie zabrania się im budowania, zwłaszcza po stronie wielkiej drogi Ujskiej, ogólnie powinni powstrzymać się od nabywania chrześcijańskich domów, placów i mieszkań, ogrodów i innych nieruchomości, ani ich sprzedawać, ani pożyczać na nie pieniędzy, ale powinni być zadowoleni z miejsca wyznaczonego i obecnie im przydzielonego na wieczność, jeśli to miejsce oraz ich miasto zostaną utracone. Nie powinni też organizować cotygodniowych targów w swoim mieście, powinni kupować wszystko, czego potrzebują, aby zarobić na życie na publicznym targu miejskim”.

 


[1] 1 pręt (Rute albo Ruthe) pruski albo reński = 4 kroki = 12 stóp = 3,766 m

[2] 1 stopa pruska albo reńska (Rheinfuß) = 0,31385 m

[3] Znane z opisów średniowieczne wagi miejskie sytuowane były na rynku, częściej w obrębie budynku ratusza. Wznoszono także oddzielne budynki wag, czego przykładem jest wiele miast śląskich. Wśród wysoko rozwiniętych gospodarczo miast niemieckich wagi mieściły się często w gmachu ratusza lub w zabudowaniach hal targowych.